Migawki październikowe

18:11

Mój październik niestety był miesiącem, o którym wolałabym zapomnieć. Już od pierwszych dni wisiała nad nami szczurza choroba - początkowo wyglądało niegroźnie, jednak w wyniku komplikacji po niemal miesiącu walki, troski i cokilkudniowych wizyt w gabinecie weterynaryjnym straciłam moją ukochaną, kłapouchą Melkę. Między tabletki i zastrzyki wkradło się też kilka nieprzyjemnych sytuacji, co w ogólnym rozrachunku sprawiło, że chciałabym odciąć się od tych długich czterech tygodni. Dlatego listopad zaplanowałam maksymalnie pozytywnie i tego zamierzam się trzymać! A teraz kilka zeszłomiesięcznych migawek z mojego Instagrama:


1, 2 - wizyta w domu rodzinnym / I tak każdego poranka, mimo szczurzych protestów



Pinky - nasz gejzer radości w stadzie / Piękna jesień / Minerałowe love


Dogadzanie pracowe / Małe przyjemności / Niespodziewany prezent od G.


Jeden z celów w trakcie odhaczania - robię biżu! / Małe leniwce / Ten ostatni, bolesny wieczór. Tęsknię strasznie...

Co u Was? Jak minął październik? Opowiadajcie!

You Might Also Like

0 komentarze

Dziękuję za Twój komentarz. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. :)