Real Techniques - Miracle Complexion Sponge

12:31

Bardzo długo nie mogłam pojąć fenomenu Beauty Blendera. No bo co tak fantastycznego może być w kawałku gąbki w kształcie jajka? I jaka jest różnica między nią a pędzlem? A przede wszystkim - taka aplikacja podkładu przecież nie może być wygodna! Pewnego pięknego dnia uznałam jednak, że podepnę się pod zamówienie dziewczyn z pracy i sama zobaczę, o co tyle szumu. Z tym, że wolałam sprawdzić najpierw tańszy odpowiednik BB. Po przeczytaniu kilku porównań padło na Miracle Complexion Sponge od Real Techniques. A kiedy sprawdziłam go na własnym dziobie... przepadłam.


Po otwarciu opakowania na dłoń wypadło mi ścięte z jednej strony gąbczaste jajo. Niewielkie, dość mocno zbite i twarde. Po zamoczeniu powiększyło swoją objętość o ok. 1/3 i zrobiło się dużo miększe. Na początku aplikowałam nim podkład mineralny. Poszło nieporównywalnie lepiej niż pędzlem! Zużyłam dużo mniej produktu. Pięknie stopił mi się ze skórą, uzyskałam bardzo naturalny i świeży efekt. I przede wszystkim nie zostało mi nic na rękach - z pędzla zawsze sporo się osypywało, więc przy każdym malowaniu traciłam trochę podkładu.
Jeśli chodzi o podkład płynny - tu też było dużo lepiej niż pędzlem. Nie ma mowy o nałożeniu zbyt dużej ilości, bo jajo po prostu zatrzyma nadmiar. Mamy więc ładną, naturalnie wyglądającą buzię bez efektu maski, bo dzięki stemplowaniu nie będzie żadnych smug czy nieroztartych krawędzi.


W przeciwieństwie do BB jajo RT jest ścięte z jednej strony. Dla mnie to duży plus, bo przy nosie łatwiej manewruje mi się płaską powierzchnią, niż ostrą końcówką. Wiadomo, że to bardzo indywidualna kwestia, ale jeśli o mnie chodzi, ten drobiazg daje RT przewagę. Swoje jajo piorę od razu po użyciu w Białym Jeleniu, po czym odciskam w papierowy ręcznik. Następnego ranka jest już suche. Używam go już ponad miesiąc i wciąż jest w bardzo dobrym stanie. Mam na nim tylko jeden zadzior, ale zrobiłam go przy praniu zadartym paznokciem. Poza tym - uszczerbków brak. :)


Dziś już wiem, że kiedy mój egzemplarz się zużyje, kupię następny. I zostanę przy RT. Jestem z niego tak zadowolona, że nie widzę potrzeby płacić dwukrotności jego ceny za BB, które nie ma tej wygodnej dla mnie ściętej krawędzi. I znowu - kwestia gustu. Część z Was pewnie powie mi, że jednak BB ma lepszą jakość wartą swojej ceny. Nie neguję w żadnym wypadku, ale mi do szczęścia nie trzeba wiele i pokochałam swoje jajo - jakkolwiek to brzmi. ;)
Słyszałam też, że po zużyciu dziewczyny przecinają gąbki i używają jeszcze tej wewnętrznej strony. Dobry pomysł! Choć myślę, że ja potnę go na mniejsze kawałki i będzie jak znalazł do ozdabiania paznokci. ;)


A Wy, jakie macie podejście do tych gąbek? Używacie, czy to zupełnie nie dla Was? A jeśli używacie, to stawiacie na Real Techniques, Beauty Blendera, czy może jeszcze coś innego? Dajcie znać!

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Nie miałam żadnej gąbki do tej pory do buzi ale myślę nad jakąś! Możliwe, że się kiedyś skuszę aczkolwiek znając mnie i totalny brak delikatności, mam wizję dziur jak w serze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przestań, ja też nie należę do najzgrabniejszych, ciągle albo coś psuję, albo sama chodzę obdrapana. :D Spróbuj, inaczej się nie przekonasz. ;)

      Usuń
  2. Ja swojej gąbeczki BB użyłam tylko raz - mam ją od września.
    Do samego nakładania podkładu nie mam żadnych zastrzeżeń - działa perfekcyjnie. To, co mnie zniechęca to pranie po każdym użyciu, które zajmuje w moim odczuciu zbyt dużo czasu. Przy moim malowaniu, które i tak zawsze trwa zbyt długo - szybko nie umiem się umalować - te dodatkowe minuty na pranie wydłużają cały malunkowy proceder do nieakceptowalnych granic.
    Czasem może będę używać - ale raczej tylko przed specjalnymi wyjściami, do których przygotowania i tak zjadają sporo czasu. Na co dzień - to narzędzie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat maluję się przed pracą dość szybko, więc to pranie nie jest jakieś uporczywe - tym bardziej, że wstaję tak, żeby sprzed lustra nie lecieć od razu ubierać butów i kurtki, ale żeby mieć czas na spokojnie usiąść i dopić kawę. :)

      Usuń
  3. nie miałam jej ale myślę, że na którąś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się w końcu na to skusić. Muszę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. :)