Essie - Chinchilly

16:25

Do tego lakieru mam wyjątkowy sentyment - to moja pierwsza buteleczka Essie. Po niej właśnie pokochałam tę markę i sięgam po nią do dziś.



Chinchilly to idealna mieszanka szarości i odrobiny brązu. Dla mnie - fanki tych dwóch kolorów to odcień idealny.



Do pełnego krycia wystarczą dwie cienkie warstwy, które bardzo wygodnie nakłada się szerokim pędzelkiem. Warto zaznaczyć, że mam ten egzemplarz już półtora roku, a kupiłam go już jako używany, a jego konsystencja do dziś jest jak nówka!
Dodatkowo namalowałam serduszka jednym z lepszych topperów, jaki wpadł mi w ręce - 224 Golden Flakes od mySecret. Moje pierwsze skojarzenie - smocza łuska! ;) Serduszka niestety na zdjęciach są niemal niewidoczne, więc pokażę zawartość buteleczki.



I co myślicie? :)

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Bardzo ładny kolor. Lubię takie odcienie szarości pomieszane z fioletem :)

    thedoominiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, szczególnie na jednym zdjęciu widać fioletowe tony! Ale w rzeczywistości zupełnie tego nie dostrzegłam. :)

      Usuń
  2. Śliczny kolorek :) przed chwilą właśnie podobna szarość zagościła na moich paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna jest na mojej wishliście <3 ale jakoś nie mogę na niego trafić. niedawno nawet była jakaś promocja w superpharmie, ale niestety gdy tam zajrzalam nie było akurat tego lakieru.
    uwielbiam szarości na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go nigdzie nie widziałam, będę płakać, jak się skończy. :p

      Usuń
  4. ładny kolor ;) też lubie takie, zapraszam do mnie i obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygląda ten Essiak :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. :)