Clear Jelly Stamper w kociej asyście

19:28

Wyjątkowo lubię przezroczyste stemple. Wygodniej mi się z nimi pracuje, ale chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. :) Pokażę Wam dziś ostatni nabytek, z którym na początku nie do końca mogłam się dogadać.




Przy pierwszym podejściu stempel praktycznie wcale nie łapał wzorów. Sporo kombinowałam i walczyłam, ostatnią szansą było zmatowienie. Wiadomo - nie robi się tego przy tym rodzaju stempla, ale skoro i tak nie łapał? Jak się okazało, poskutkowało. Mam teraz trochę ograniczoną widoczność, ale można sobie poradzić ze spokojem. Po zmatowieniu stempel już elegancko przenosił wszystkie wzory i nie miałam mu nic do zarzucenia.
Stempel jest z tych twardszych, potrzebowałam chwili wprawy ale poszło sprawnie. Dołączona jest też zdrapka - dla mnie trochę za miękka, ale do wykorzystania chociażby do szybkiego mieszania małej ilości lakierów.



Dla mnie super sprawą jest zatyczka. Niby drobiazg, ale mogę go wrzucić do szufladki i nie martwić się, że coś mi go zniszczy.
I oczywiście cudowna kocia płytka. Wzór łapek jest chyba najbardziej uroczym w mojej kolekcji. ;)
A jeśli chodzi o te dwa koty, pełny i konturowy, na pewno je ze sobą połączę.





Stempel jest do kupienia tutaj, a płytka tutaj. :)




Na koniec pytanko - czy ktoś z Was ma ten stempel? też był ten problem? Dajcie znać!

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Mam ten stempel z bps i u mnie odbijał od razu bez zarzutu; kupiłam też przezroczysty stempel w sklepie chińskim i również jest bez zarzutu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może trafił mi się jakiś oporny egzemplarz?

      Usuń
  2. ja niestety nie umiem współpracować z tymi płytkami.:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaderska płytka! Ja do stempli przeźroczystych nie mam cierpliwości...mój za chiny nie chce mi łapać wzorów. Jakimś cudem raz się udało i na tym koniec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A matowiłaś? W sumie nie masz nic do stracenia, skoro teraz nie łapie, a u mnie podziałało. :)

      Usuń
    2. Przemywałam zmywaczem, ale niewiele to dało...strzelił i focha i tyle ;)

      Usuń
  4. Kilka lat temu bawiłam się w stemplowanie, ale jednak wolę prosty manicure.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ten stempel i także nie łapał. Po zmatowieniu jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak nie tylko u mnie ten problem. :)

      Usuń
  6. Bardzo ładne zdobienie i muszę przyznać, że masz śliczne pazurki

    OdpowiedzUsuń
  7. Te koteczki są takie urocze. I te małe łapeczki. Dzieciuch ze mnie skoro tak na mnie działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te koty w sercu są mega urocze!
    Bardzo fajne zdobienie, a jak zareagował na nie Bambosz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, prychnął, że śmierdzi i poszedł dalej spać. :D

      Usuń
  9. Ale fajowa płytka! Super wzory, te odbite łapki wyglądają uroczo.
    Ja swojego, trochę innego nie matowiłam, ale często myję go w płynie do naczyń, co na trochę pomaga, zagraniczne blogerki polecały też przecieranie takimi nawilżającymi chusteczkami do pielęgnacji niemowląt. Generalnie chodzi o to, że te gumy mają na sobie taki jakby film z substancji, przez którą nie chcą łapać wzorków, trzeba ją usuwać, a one potem z siebie ją wydzielają. Myślę, że matowienie pomaga na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, szkoda że nie wiedziałam o tym filmie! Nie pomyślałam, żeby go w czymś konkretnym umyć. Będę pamiętać na przyszłość, dzięki. :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. :)